W naszym przewodniku po egzotycznych miejscówkach globu proponuemy dzisiaj odwiedzenie najmniej kojarzącej się ze snowboardem Afryki. Bohaterem naszego artykułu jest ośrodek Afri Ski położony na terenie maleńkiego księstwa Lesotho w górach Maluti.
Jest to jeden z dwóch leżących w obrębie RPA ośrodków narciarskich, natomiast jedyny w Lesotho. Mamy tu do czynienia z ogromnym paradoksem ponieważ większość mieszkańców tego księstwa żyje poniżej 1 euro na dzień natomiast bogate elity oraz spragnieni oryginalności turyści rozkoszują się jazdą za wiele więcej. Odbywa się tu kilka cyklicznych imprez w tym zawody o puchar księcia oraz w tym sezonie slopestyle w snowparku !
Ulokowany na wysokości 3222 m.n.p.m ośrodek nie ma niestety poza egoztyką wiele do zaoferowania. Proponujemy odwiedzenie oficjalnej strony jak i strony jedynego (bliźniaczo podobnego do Afri Ski) ośrodka Południowej Afryki – Tiffindel. Poniżej zaś do obejrzenia pierwsza afrykańska produkcja snowboardowa – This Is Africa.
W Afryce rzecz jasna można jeszcze jeździć w Maroku ale o tym w kolejnych artykułach z cyklu. Do tej pory ukazały się:
Najwyższy ośrodek narciarski świata zamknięty





June 12th, 2009 at 10:42 am
Pieknie, pieknie – snowboarding w oparach czystego kolonializmu. Co z tym Madagaskarem dla Polski? Jezdzi sie tam cos wogole?
A TIA mi sie kojarzy dobrze, bo z Blood Diamond – super film z pieknym Leo
June 12th, 2009 at 10:44 am
Basti, a Snowpark w Sosnowcu to nie ta sama seria???
June 12th, 2009 at 2:51 pm
oczywiście, że ta sama i dla czytelników mamy dobrą wiadomość – znieśli wizy ;-D
June 15th, 2009 at 2:15 pm
kolo który był w tiffindel instruktorem opowiadał ze dojazd tam jest terenówą przez 4h z murzynem za kółkiem, szótrową drogą nad przepaścią, a sam wyciąg ma 600m i działa 2 miesiące w roku, ale przyjeżdżają tam tłumy i jest biba na maxa. uwaga! cały czas poszukują tam ludzi do roboty i podobno nieźle płacą więc jak ktoś ma ochotę na taka przygodę to mam namiary :)
June 15th, 2009 at 2:22 pm
@jdr – to ja poproszę może zamiast na północ to siekniemy do roboty na południe hehhe
June 15th, 2009 at 7:28 pm
@jdr
z ta robotą to pojechałeś… jestem walnięty mocniej niż większość ludzi i gdyby nie to że “amy” mnie trzyma to już bym spierdalał tam ._.