W naszym przewodniku po zimowych miejscówkach Półkuli Południowej dotarliśmy na kontynent australijski. Wbrew błędnemu kojarzeniu Australii tylko i wyłącznie z surfingiem, znajduje się tu sporo ośrodków narciarskich, my jednak wybraliśmy Falls Creek jako naszym zdaniem najlepszy.
Skłoniło nas do tego przekonanie freestylowej sceny antypodów, że właśnie tu znajduje się najlepszy snowpark kontynentu nazywany przez wszystkich – stolicą freestyle’u. Właściciele ośrodka nie żałują pieniędzy na ciekawe i innowacyjne przeszkody dzięki czemu niejednokrotnie gościli chyba największe australijskie zawody Stylewars (na marginesie dodam, że to tu Torstein Horgmo dusił triki na największej na świecie hopie wybudowanej na zawody).
Co do ośrodka, znajduje się w rejonie Północno – Wschodniej Victorii, jakieś 4,5 godziny jazdy samochodem od Melbourne. Posiada 14 wyciągów, z najwyższym wzniesieniem sięgającym 1,842 m.n.p.m. Sezon trwa tutaj od 6 czerwca (urodziny królowej) do 4 października.
Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie ośrodka natomiast jeżeli chcielibyście poczytać o innych australijskich miejscówkach prosimy o wpisywanie tego w komentarzach, z przyjemnością przygotujemy interesujące was lokalizacje.
Do tej pory ukazały się:
Najwyższy ośrodek narciarski świata zamknięty
Portillo – najstarszy ośrodek Ameryki Południowej





Skomentuj