Wczoraj wieczorem w krakowskim klubie Studio odbyła się finałowa impreza z cyklu Cropp Indor IV. Zwyciężył Kuba Dytkowski, natomiast wśród pań triumfowała Agnieszka Rusin.
Zamierzenie imprezy było szczytne, organizatorzy przygotowali dwie przeszkody: raila oraz picnic table, na występy zaproszono lokalną kapelę, aura zdawała się wspierać całe to przedsięwzięcie ale….No właśnie tych ale było za dużo jak na finały.
Przede wszystkim dał o sobie znać kompletny brak organizacji, mało śniegu (gdy za oknami jest go kilkanaście cm), kiepska atmosfera (publiczność zawiodła, bez porównania z tym co się działo w Katowicach) no i za długie przeciągnięcia czasowe, które pozbawiły zawody nutki rywalizacji i związanych z nią emocji.
Poziom techniczny (jak na finały) też pozostawił dużo do życzenia i tacy znudzeni zastanawialiśmy się czy nie lepiej byłoby gdyby impreza zakończyła się katowickim epizodem. Sequele z reguły nie są najszczęśliwszym pomysłem ale ocenę tego pozostawiam już wam.
Rezultaty:
Faceci:
1. Kuba Dytkowski
2. Tomek Zielony
3. Michał ‘Muti’ Zieliński
Laseczki:
1. Agnieszka’Gumka’Rusin
2. Ada Olech
3. Justyn Śniady
Rywalizację narciarzy zakasował Szczepan Karpiel. Zdjęcia z imprezy u nas w galerii.














November 17th, 2007 at 7:14 pm
no lekką nudą powiewało… dobrze że browce w końcu dało się kupić.
November 17th, 2007 at 8:39 pm
oj nudą wiało wiało że hej. mam nadzieję że organizatorzy kolejnych zawodów wezmą sobie to do serca, bo w dzisiajszych czasach nie wystarczy już tylko coś zrobić…………