Była mowa o Skate Banana z Lib Tech, warto co nieco wspomnieć o K2 Gyrator. Reaktywowany po dwudziestu latach Gyrator różni się od pierwowzoru jak kurak od jajka… no może nie do końca bo wizualnie to pełny old school i kolorki jak z lat 80-tych.
Natomiast to co wyróżnia deseczkę z tłumu to zupełnie nowa konstrukcja Rocker zapożyczona z desek surfingowych. To ma nam umożliwiać surfowanie w tym nawet najgłębszym puchu. Bo Gyrator w przeciwieństwie do desek Marvina to czysty FR. Wszyscy wiemy jak męcząca może być jazda w puchu na klasycznych deskach FR/FS. Wygięta w łuk deska pozwala nam zapomnieć o bolącej tylniej nodze i w pełni kontrolować deskę nawet przy mniejszych prędkościach i w najgłębszym puchu.
To tyle jeżeli chodzi o wizje chłopaków z K2. Ja jednak zawsze do tego co pisze producent podchodzę z rezerwą, koncepcja niezła, materiały z najwyższej półki, acz dopóki sam nie objeżdżę…
Więcej o konstrukcji deski i zamierzeniach producenta możecie poczytać tutaj.














Skomentuj