Kim jest JP Walker tłumaczyć nie trzeba, bo chyba każdy snowboardzista słyszał o wszechstronnym chłopaku z Utah który od ponad dziesięciu lat ustala standarty jazdy czy to w backcountry, na skoczniach w parku, czy podczas railowych sesji. A fakt, iż JP już dawno stał się ikoną snowboardingu, jest tak samo pewny jak to, że bez gogli na desce jeździć się nie da.
Tak jak praktycznie od początku swojej kariery JP był wierny jednej firmie z literką F w swoim logo jeżeli chodzi o deski, tak od ponad dziesięciu lat Walker nie zmienił producenta gogli które zakłada na stok. Chcąc uhonorować to niezwykłe przywiązanie, Oakley wypuścił serię gogli O frame sygnowanych przez legendarnego snowboardera.
O frame JP Walker wyróżniają się spośród całej serii O Frame unikatową kolorystyką uretanowej oprawki i charakterystycznymi, dwoma paskami w komplecie, stylizowanym na wzór skóry aligatora. Podwójna szybka gogli wyposażona w system optyczny LEXAN skutecznie filtrujący szkodliwe promieniowanie UV, dostępna jest w dwóch wersjach - rozjaśniającej Persimmon idealnej na mgłę i zachmurzenia, oraz Black Iridium na słoneczne dni.
JP tłumacząc wybór modelu O frame na swoje gogle, podkreślił że ważnym elementem była cena - 77 dolców. I rzeczywiście wydaje się, iż za tak dobry sprzęt jak gogle Oakley, dodatkowo w wersji sygnowanej, cena jest naprawdę przystępna nawet jak na nasze krajowe możliwości.














Skomentuj