Już dziś zaczyna się największa impreza freestylowa w Belgii. Przez dwa dni snowboardziści, freeskierzy, FMX - owcy oraz wymiatacze na śnieżnych skuterach zagwarantują niepowtarzalny show belgijskiej publiczności.
W specjalnie przygotowanym na tę okazję ‘Gare Maritime’ powstanie park o powierzchni 1600 metrów kwadratowych mogący pomieścić 10 000 widzów. Tegorocznym zawodom przyświeca maksyma Man vs Machine. Zobaczymy kto wyjdzie z tej potyczki z tarczą.
Belgowie pozazdrościli Niemcom organizacji A&S i ściągnęli do siebie też wielkie nazwiska. I tak FMX to: Nate Adams, Kevin Brucklen czy Brice Izzo. Na skuterkach gwiazdorzy Ross Mercer, a wśród narciarzy Rich Pirmin i Roy Kitle.
Na deser snowboardziści, też całkiem niezły komplet, od lokalsów: Seppe Smiths, Anthony Smiths, Kevin Bronkaers, Wouter Delange, po znamienitych prosów: Marco Feichtner, Ulrik Baderschter, Marko Grilc, Sani Alibabic. Fani snowboardu nie powinni być zawiedzeni.
Nie mogłoby też zabraknąć muzycznej gwiazdy i to jest chyba kropka nad i tej imprezy. Organizatorom udało się namówić legendarną grupę Run DMC, która od tragicznej śmierci Jam Master Jaya w 2002 roku nie występowała ni razu. Zapowiada się więc gorący weekend w Brukseli, więcej info znajdziecie na stronce www a relacja z imprezy jak zwykle u nas.















Skomentuj