SGF to mocna ekipa przyjaciół z Zakopanego, ekipa która nie tylko nieźle wymiata na nartach i snowboardzie, ale również bawi się produkcją filmów co wychodzi im równie dobrze. Chłopaki udowadniają że nie trzeba mieć ogromnego budżetu, znanych nazwisk i wsparcia pierwszoligowych firm żeby zrobić coś naprawdę dobrego i oryginalnego - wystarczy pozytywna zajawka, miłośc do śniegu, dobre pomysły i zgrany gang.
Niedawno skończyli pracę nad kolejnym swoim filmem zatytułowanym „Snow Mission”, który można sobie ściągnąć na stronie www.sgftv.com .
Udało nam się dorwać i przesłuchać “mózg” całej operacji - Łukasza Gabryelskiego, producenta i reżysera filmów SGF.
1.Ronin: Na początek kilka słów o SGF; jak to się zaczęło, skąd nazwa SGF i kto wchodzi w skład gangu?
SGF: Street Gang Films powstało w 2004 roku i było nas 4 i nikt nie spodziewał się że aż tak to się wszystko rozkręci. Dlaczego nazwa Street Gang? Hmm…to pytanie zostawie bez komentarza.
2. Ronin: „Snow Mission” jest waszą kolejna „śnieżną” produkcją, kręcicie też filmy BMX i deskorolkowe ?
SGF: Deskorolke tak,ale nie BMX a to dlatego że nie znamy nikogo z tej dziedziny sportu.
3. Ronin: (do Łukasza) Szczerze mówiąc, nie spodziewaliśmy się tak dobrych zdjęć, świetnego montażu i tylu fajnych pomysłów. Przyznaj się, studiujesz w szkole filmowej czy po prostu masz talent?
SGF: Nie wiem czy można to nazwać talentem, po prostu kocham robić filmy i chce, aby były jak najlepsze.
4. Ronin: Jakiego sprzętu używacie przy produkcji filmów?
SGF: Kamera SONY DCR-VX2100 jak dla mnie to świetna kamera i nie mam w planach zmieniania jej.
5. Ronin: Inpiracje? Macie swój ulubiony film snow/skate? I dlaczego dialog z „Bronx Tale” w czołówce „Snow Mission”?
SGF: Nie często oglądam filmy, a powodem tego jest ich brak. Kolega kiedyś wgrał mi 9 filmów snowboardowych na dysk ale po tygodniu je wszystkie skasowałem bo potrzebowałem miejsca na ujęcia z kaset do kolejnego filmu. Nie mam zamiaru się tu żalić, że początki były bardzo ciężkie i że nie było tylu funduszy żeby kupić sobie dobry komputer dobrą kamerę i mieć kase jeszcze na wyjazdy. Większość z nas odczuła uroki naszego pięknego kraju i braku pieniędzy. Tą czołówką chciałem pokazać że jak już dojść do czegoś to tylko ciężką pracą i chcę pokazać że jeśli chcesz coś zrobić w swym życiu to wystarczy obrać kierunek i trzymać się go.
6. Ronin: To chyba duży plus mieszkać w górach, gdzie praktycznie wystarczy wyjść z domu i juz jest się na „planie”. Kręcicie tylko w Zakopanym czy dużo podróżujecie zbierając materiały do swoich filmów? Wasze ulubione miejscówki ?
SGF: Wiadomo że góry to najlepsze miejsce do nakręcenia filmów snow, ale bardzo jest ciężko nagrać np. ujęcia ze streetu bo tu nie mamy wielu rurek, a jeśli chodzi o film deskorolkowy to trzeba się dużo namęczyć żeby nagrać kilka ujęć. Najlepsza miejscówka to Kasprowy bo tam można nagrać naprawdę świetny materiał. Jeśli chodzi o wyjazdy to w tym roku jedynie na zawody (Krynica,Zieleniec,Nowy Targ).
7. Ronin Jak dobieracie muzykę do filmów? „SM” jest fajnie zróżnicowany pod tym względem bo jest Rich Prez, Trick Daddy, Bow Wow, ale słychać też The Cure, Arctic Monkeys a nawet Johnny’ego Cash’a.
SGF: Uff….Muzyka to jedna z najcięższych rzeczy podczas powstawania filmu. Przy znalezieniu i dopasowaniu muzyki do każdego ridera trzeba poświęcić naprawdę mnóstwo godzin!!! Trzeba siedzieć i przesłuchiwać setki piosenek. Później najlepsze z nich zbieram do jednego foldera (jest ich ok. 30) i z nich wybieram cały podkład do filmu.
8. Ronin „Snow Mission” i kilka innych waszych produkcji można ściągnąć na waszej stronie www, czy planujecie szerszą dystrybucję waszych filmów?
SGF: Od początku był taki plan żeby filmy były dostępne dla każdego i żeby z zobaczeniem naszych produkcji nie było żadnego problemu. Lecz jeśli jakiś magazyn zaproponowałby współprace to zgodzilibyśmy się bez problemu. Ponieważ poprzez gazetę można dotrzeć do jeszcze większej ilości ludzi. Jak na razie to staramy się, aby było coraz więcej reklam na różnych stronach poświęconych Deskorolce, Snowboardowi i Freeskiing.
9. Ronin: Obecnie, dzięki cyfrowej rewolucji praktycznie każdy ma szansę zostać filmowcem. Na świecie, z sezonu na sezon powstaje coraz więcej produkcji filmowych a najlepszym na to przykładem jest prawie 85 zapowiedzi filmów snowboardowych w tym roku. Jednak w naszym kraju, pomimo tego iż poziom jazdy jest coraz lepszy, nie dzieje się właściwie nic jeżeli chodzi o filmy snow. Czym waszym zdaniem jest to spowodowane i co jest dla was największym ograniczeniem podczas produkcji waszych filmów?
SGF: W Polsce jest bardzo ciężko się wybić!!! Największym ograniczeniem są fundusze. W Polsce 90% firm i dystrybucji praktycznie nic nie robi w kierunku progresu. Chce podkreślić że nie jest to tylko moje zdanie lecz wielu ludzi którzy siedzą w tej branży od wielu lat. Nie chcą finansować filmów, a to właśnie dzięki nim powinno się to wszystko rozrastać. W tym kraju poziom filmów ciągle rośnie. Coraz więcej możemy zobaczyć filmów z coraz to lepszym montażem, ujęciami i trikami. Firmy powinny się ciągle starać o progres filmów! Może kiedyś tak będzie…jak na razie wszystko na własną rękę !
10. Ronin: Plany na przyszłość? Kiedy kolejny film? Kiedy film w standarcie HD ?
SGF: Teraz jesteśmy w trakcie kręcenia filmu deskorolkowego „Urban Kids” który wyjdzie przed zimą. W HD….? Tego wole nie zapeszać.
11. Ronin: Chcecie komuś podziękować albo kogoś pozdrowić?
SGF: Tak bardzo chce podziękować całemu sqadowi SGF, czyli Kubie, Łukaszowi i Mateuszowi S. , Danielowi J. ,Maćkowi P. , Marcinowi i Jaśkowi Z. , Kubie P. (moresowi), Kubie P.(JP),Kasi Sz. i wszystkim którzy przyczynili się do powstawania produkcji.
i trailer “Snowmission”:














June 13th, 2007 at 7:03 pm
Już chciałem ściągnąć, ale widzę że w 90% narty…
June 13th, 2007 at 11:16 pm
narty, narty ale w dobrym wydaniu więc polecam …….
June 20th, 2007 at 9:06 pm
Zarąbisty film, polecam wszystkim, wejdźcie na wwww.sgftv.com.!